
O STUDIU MASTERINGU
Mastering to proces dość skomplikowany i wymagający pełnej uwagi oraz wzmożonej percepcji słuchowej. Ucho ludzkie ma tendencje do męczenia się i tym samym zmienionego odbioru materiału dźwiękowego w zależności od pory dnia i/lub ogólnego stopnia zmęczenia organizmu. Dlatego profesjonalny mastering powinien zajmować co najmniej dwa dni wliczając w to pierwszy dzień ok. godzinnej pracy nad utworem, i kolejny dzień, kiedy powinniśmy odsłuchać materiał tzw. "świeżym uchem". Nie można również przecenić roli porównywania utworu będącego przedmiotem pracy do utworów wzorcowych. O ile jesteśmy się w stanie w ogólnym zarysie "nauczyć się" brzmienia naszych zestawów głośnikowych, wzmacniacza i innych elementów toru audio i tym samym rozpoznawać właściwe proporcje w sygnale audio, subiektywne różnice wynikające ze stopnia zmęczenia ucha mogą dochodzić nawet do 4 dB dla określonych częstotliwości (z reguły są to częstotliwości znajdujące się na skrajach pasma) co jest wartością niezwykle dużą biorąc pod uwagę precyzję i finezję z jaką powinien być wykonywany proces masteringu. Dla średnio uzdolnionego inżyniera dźwięku zajmującego się masteringiem, powinna być wyczuwalna różnica w poziomie natężenia dźwięku już od ok 0.5 dB, podczas gdy ucho przeciętnego odbiorcy muzyki jest w stanie zauważyć różnicę dopiero od 2 dB, a często dopiero wyższe wartości są w jakiś sposób odczuwalne.

Studio Masteringu wykonuje głównie masteringi dla odbiorcy zagranicznego, gdzie mamy dużą listę stałych i zadowolonych klientów. Posiadamy też dobrze wyposażone studio, w którym możemy Państwa ugościć i zaproponować wspólną pracę nad końcowym etapem jakim jest mastering utworu muzycznego. |
Powyżej 4 dB różnicy poziomu sygnału słuchacz zaczyna odczuwać dyskomfort odbioru muzyki lub innych sygnałów dźwiękowych i temu właśnie (między innymi) stara się zapobiec inżynier dźwięku zajmujący się masteringiem. Ogólnie proces wyrównywania poziomu sygnału nazywa się kompresją, i służą do tego urządzenia zwane kompresorami. Zasada działania kompresora jest ogólnie dość prosta: poziom sygnałów głośniejszych jest zmniejszany, a sygnałów nagranych ciszej - zwiększany. To proste urządzenie posiada jednak setki niuansów, które przeciętnemu słuchaczowi nie przyszłyby nawet do głowy, podczas gdy dobry realizator dźwięku wykonujący mastering powinien znać doskonale zagadnienie kompresji, jego wpływ na percepcję dźwięku, a następnie dostępne modele kompresorów i różnice między nimi. Ostatnio temat kompresji w masteringu jest dość mocno eksploatowany w związku z nowymi, wciąż polepszającymi się standardami dźwięku na płytach CD, które wymagają coraz większej wręcz fantazji przy wykonywaniu masteringu, i oczywiście coraz zasobniejszego portfela. Kilka lat temu posiadanie jednego kompresora high-end, lub nawet "zwyczajnego" Finalizera, było całkiem wystarczającą bazą do profesjonalnego masteringu. Dzisiaj posiadanie dwóch tego typu urządzeń jest niezbędnym minimum, a posiadanie co najmniej trzech jest koniecznością - dla zapewnienia odpowiedniej oprawy dynamicznej nowoczesnej muzyki.

Nasze studio pracuje na najlepszych odsłuchach i najlepszych urządzeniach, jak również mamy doskonałe warunki odsłuchowe. Pracujemy wyłącznie na urządzeniach hardware, w większości analogowych i lampowych. Nie pracujemy na wtyczkach (pluginach), i nie piszemy że oferujemy światową jakość za pomocą tanich procesorów dźwięku - bo takich po prostu nie używamy. Jedynie niewielka ilość studiów masteringowych w Polsce może zaprezentować naszą technologię przetwarzania dźwięku. O lepszą jakość będzie już ciężko - na tym poziomie różnią się jedynie uszy realizatorów. |
Kolejne urządzenie w masteringu, według niektórych najważniejsze, według mnie równie ważne jak kompresor, to korektor (ang. equalizer). Służy ono do wzmacniania lub obniżania poziomu sygnału dla zadanych częśtotliwości pasma dźwiękowego. Mówiąc językiem prostym, za pomocą korektora możemy np. "dodać basu". Z różnego typu korektorami (najczęściej z korektorami graficznymi) przeciętny słuchacz z pewnością niejednokrotnie miał okazję się zetknąć bądź przy okazji zakupu domowej wieży stereo bądź też odtwarzacza do samochodu. Są to tzw. korektory przeznaczone do sprzętu audio domowego użytku i różnią się one znacznie od korektorów profesjonalnych głównie jakością, jak również tym że są to z reguły korektory graficzne z predefniowanymi zakreasami pasma. W profesjonalnych zastosowaniach wykorzystywane są głównie tzw. korektory parametryczne, w których jesteśmy w stanie definiować dowolnie pasmo i szerokość dobroci (oznaczanej literą Q), co oznacza szerokość pasma które w danej chwili chcemy poddawać korekcji. Tak samo jak w przypadku kompresora, posiadanie dziś jednego urządzenia w studio masteringowym jest niewystarczające. Dodatkowo należy się liczyć z tym że korektory masteringowe są z gruntu urządzeniami droższymi niż kompresory i czasami wydatek rzędu 20 lub 30 tys. złotych na pojedynczy korektor może wydawać się poniekąd słusznie wydatkiem nie do przełknięcia - szczególnie w polskich warunkach.

Oprócz masteringu zajmujemy się częściowo też produkcją muzyczną oraz miksowaniem. Jesteśmy w stanie zaoferować usługę miksowania materiału z gotowych śladów, lub poprawiania miksu, ale trzeba pamiętać że wiąże się to z dużo większymi kosztami. O ile nad masterem spędza się średnio godzinę lub dwie, nad miksem co najmniej 5 razy tyle, dlatego w przypakdu miksu stawka liczona jest godzinowo. |
Na całe szczęście są jednak osoby, które takie urządzenia kupują ze względu na pasję a nie z myślą o tym aby poniesione nakłady zwróciły się w postaci dziesiątek klientów z pełnymi portfelami, dobijających się do drzwi studia. W dzisiejszej rzeczywistości, kiedy słowo "mastering" spowszedniało, musimy pamiętać że każdy producent muzyczny ma ambicję żeby samemu taki profesjonalny mastering wykonać. Nie będę się rozwodził się nad porównywaniem masteringu wykonanego na wtyczkach software, do masteringu na sprzęcie wartym setki tysięcy złotych, jedyna analogia która mi przychodzi do głowy to porównanie jazdy Fiatem 126p do jazdy luksusową limuzyną. Różnica nie polega na porównaniu jakości pojedynczej wtyczki software do podobnie działającego urządzenia hardware, takie porównanie może dać do złudzenia podobny rezultat. Profesjonalny mastering z uwzględnieniem dzisiejszych wysokich standardów może być wykonany jedynie za pomocą kilku połączonych urządzeń. Niestety po połączeniu kilku wtyczek software jedyne co możemy uzyskać to zniekształcenia fazowe powodujące zanik transjentów i ogólne spłaszczenie dźwięku. W przypadku urządzeń hardware wygląda to dokładnie odwrotnie - każde nastepne urządzenie wzbogaca działenia poprzedniego, powodując w końcowej fazie oczekiwany rezultat, niemożliwy do osiągnięcia w żaden inny sposób. Niestety takie rozwiązania kosztują - jednak przy pomocy przyjaznego profesjonalnego studia masteringu możemy to osiągnąć bez wydawania fortuny na sprzęt, który w dobie dzisiejszej konkurencji i tak by się prawdopodobnie nie zwrócił.

W naszym studio możesz też odpocząć i zrelaksować się. Każde miejsce w naszym pomieszczeniu oferuje ciekawe doznania muzyczne - od precyzyjnego odsłuchu przy stole masteringowym, poprzez szeroką i bogatą scenę dźwiękową w środku, po kuszący i elektryzujący relaksacyjny klubowy zakątek zlokalizowany w tylnej części pomieszczenia (na zdjęciu), gdzie możemy wyraźnie odczuć i ocenić klarowność energii niskich częstotliwości. Kolorystyka pomieszczenia z powodzeniem dopełnia gamę ciekawych wrażeń dźwiękowych. |
Reasumując, musimy postawić kropkę nad "i" - profesjonalny mastering jest nie do przecenienia. Jednakże musimy pamiętać, iż nawet najlepszy realizator dźwięku nie będzie prawdopodobnie w stanie poprawić źle zgranego miksu. Jesli użyte zostały bardzo złej jakości wtyczki, mikrofony, instrumenty lub inne elementy w miksie, inżynier masteringu będzie mógł poprawić to tylko częściowo lub w ogóle nie będzie się w stanie podjąć masteringu tak zgranego utworu. Jednak o ile w przypadku masteringu jesteśmy wręcz zobowiązani do używania najwyższej klasy urządzeń dostępnych na rynku (aby zapewnić właściwe odwzorowanie dźwięku), to w przypadku miksu w większości przypadków najważniejsze jest ucho. Z mojego doświadczenia wynika że za pomocą budżetowych rozwiązań można całkowicie bezproblemowo wykonać dobrze brzmiący miks, w zupełności nadający się do profesjonalnego masteringu. Jeśli tylko będziemy pamiętać żeby pozostawić odpowiednio dużo dynamiki w utworze i nie niszczyć miksu tanimi kompresorami lub limiterami, a następnie wyślemy swój utwór do profesjonalnego studia masteringu, możemy być pewni że nam się to opłaci. Zdaję sobię sprawę że każdy realizator na pewno marzy o tym finalnym "zapięciu" kompresora czy limitera na sumę, jednak powinniśmy sobie zadać pytanie, czy zależy nam na znakomitym dźwięku, czy po prostu zrobiliśmy utwór aby się pobawić tanią wtyczką na koniec pracy i mieć z tego satysfakcję, właściwie niczym nie uzasadnioną, bo przecież mogłoby to brzmieć o wiele lepiej... Niewątpliwie takie właśnie pytanie powinniśmy sobie kiedyś zadać, być może będzie to jeden wielu ważnych kroków na drodze do sukcesu.